Pop-astrologii stanowcze NIE!
Na pewno nie raz trafiliście w internecie na „poważne” artykuły o astrologii. Wiecie, takie, w których dowiadujemy się, że Byki powinny uważać na zdrowie (jakby nie każdy powinien), Wagi się zakochają, a Wodniki w końcu zrobią karierę, w szczególności w trzeciej dekadzie stycznia. Rybki są wrażliwe i oddane, a Raki boją się wychodzić z domu. W tak ogólnie sformułowanym przekazie każdy znajdzie coś dla siebie. To nie astrologia – to pseudo-porady, papka bez treści. Albo te wszystkie dramatyczne nagłówki o Merkurym w retrogradacji, który rzekomo uniemożliwia podejmowanie rozsądnych decyzji, czy Wenus cofającej się tak mocno, że od tego robią się pryszcze i zmarszczki... Naprawdę? To tak nie działa! Nie sprowadzajmy astrologii do jej kalekiej, jarmarcznej wersji. Sytuacja, w której wszystkim Bykom (albo komukolwiek innemu) naraz będzie się wiodło dobrze lub źle, jest statystycznie nieprawdopodobna – niezależnie od tego, gdzie wędrują planety. Nie możemy dzielić ludzi tylko na 12 zna...